Skocz do zawartości
  • CZAT

    Load More
    Czat jest dostępny tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

hibernatus

Redaktorzy
  • Zawartość

    29
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana hibernatus w dniu 18 Maj

Użytkownicy przyznają hibernatus punkty reputacji!

Reputacja

10 Good
  1. Why not? Myślę, że muzyczna też ma sens ale tutaj prosiłoby się o podział na klasyczną i nie klasyczną. Ziemia obiecana jest i owszem ale nie na moim szczycie.
  2. Pomyślałem sobie o swojej prywatnej krótkiej liście z jednej strony najlepszych filmów jakie widziałem, z drugiej tych które są przewartościowane ponad miarę. Najpierw daje te przewartościowane. Kolejności nie jestem pewien ale faktu przewartościowania już tak : 1. Tajemnica Brokeback Mountain 2. Ida 3. Gwiezdne wojny 4. Blade runner 2049 5. Titanic 6. Blade runner Teraz moja lista prawdziwych arcydzieł kina : 1. La Strada 2. Światła wielkiego miasta 3. Ojciec chrzestny 4. Brzdąc 5.Wściekły byk 6. Obywatel Kane 7. Ziemia obiecana 8. Fortepian
  3. No więc o to właśnie chodzi. Ludzie nawet znając i rozumiejąc zasady rozsądnego podejmowania decyzji nie rozrysowują sobie drzew decyzyjnych podejmując najważniejsze decyzje w życiu. A jakiś ekspert tłumaczy, że należy liczyć wartość oczekiwaną dla jakiejś gry losowej za 1,25 czy nawet 12,50. Bądzmy realistami. Hazard istniał, istnieje i będzie istniał bo taka jest natura ludzka i takie mamy potrzeby. I nie widzę nic złego, w tym że ludzie grają w loterie, drapią zdrapki i Bóg wie co jeszcze tak długo jak nie burzy to i nie rujnuje ich życia.
  4. Lotto only, no po prawdzie to czasem zerkam też na mini i grywam tak do max. 8 kombinacji. Z reguły gdy mam tzw. mocno uwiarygodnione przypuszczenie co do pierwszej liczby w grze.
  5. qbam Nie chcę się domyślać. Nie mam pojęcia w cziom dieła. Kiedyś , jak sądzę, w momencie wprowadzania tej gry przyjrzałem się jej matrycy, wypłatom i wyrzuciłem z pamięci Czyli dla mnie nie ma takiej gry. Aby zaistnieć promocja musiałaby zaspokoić 2 warunki : 1. Przedrzeć się przez moje szczelne zasieki antypromocyjne 2. Polegać na dodawaniu 1 paczki 20 dk fig suszonych do każdego trafienia. Tak mam słabość do fig.
  6. Nie znam pojęcia uzależnienia od gry. Znam tylko pojęcie budżet na grę. A 1 zakładu za 12,50 zł nigdy nie grałem i nie zagram,
  7. Na marginesie rozmów o loteriach śledziłem finał Mistrzostw Świata na lodzie. Fantastyczne widowisko i heroiczny występ Szwajcarów. Wygrali lepsi Szwedzi po karnych, ale było co oglądać. Zachwycający sport i poziom tych gości. Tempo gry oszałamiające, zdrowie tych ludzi nie do uwierzenia.
  8. Eurojackpot nie spełnia moich dwu ważnych kryteriów, które stosuję a musze zaznaczyć, że nigdy nie gram na chybił-trafił i zawieram więcej niż 1 czy 2 zakłady na grę : - przyzwoitość organizatora w ustalaniu cen zakładów, - niemożliwe jest rozsądne zbudżetowanie regularnej gry przy takiej cenie zakładu
  9. Myślę, że kategoria stopa zwrotu w odniesieniu do gier losowych jest dyskusyjna. Chyba, że mamy do czynienia z grą gdzie po iluś tam kumulacjach cała pula przechodzi na wygrane niższego rzędu i wykupienie odpowiedniej liczby zakładów przynosi ewidentną nadwyżkę nad kosztami. Były niejednokrotnie takie przypadki kiedy fundusze inwestycyjne wchodziły w takie biznesy. Ale to już inna historia. Dobrze czy nawet bardzo dobrze sytuowani ludzie także grywają w przypadkach sporych kumulacji. Ale tutaj nasuwają się analogie z Eurojackpotem, który wiedzie na pokuszenie tym co w puli.
  10. Hi qbam Cieszę się, że tu jesteś. Nie nazwałbym tego elementem klasycznego drzewa decyzyjnego. W ogóle uważam, że klasyczne liczenie wartości oczekiwanej w odniesieniu do gier losowych jest pozbawione sensu. A liczenie w odniesieniu do nagród niższego stopnia już całkowicie. To tzw. nagrody pocieszenia. Wszyscy grają, żeby trafić jackpot a nie 3 z 5 czy 3 z 6. Dlaczego dodatkowo byłoby to karkołomne? Wyobrazmy sobie Michała i Jerzego. Obydwaj grywają w lotto, ale są pomiędzy nimi istotne różnice. Michał jest kasjerem w hipermarkecie i zarabia 3.600 brutto, jego żona pracuje jako ekspedientka w sklepie monopolowym 24/7 i zarabia 2.800 brutto. Mają 1 dziecko i nie uczestniczą w rozdawnictwie 500+. Musieli wziąc kredyt w wyskości 55,000 zł, żeby dofinansować remont 42 m mieszkania i zmianę 12 letniego samochodu na nowszy model. Jerzy jest Big Data programerem i zarabia 18.000 brutto. Jego żona jest szefem HR w średniej wielkości korporacji i zarabia 7.800 brutto. Obydwoje jeżdżą samochodami służbowymi. Czy wartość oczekiwana wygranej powiedzmy 2 mln zł będzie taka sama dla tych dwu różnych rodzin?
  11. Tak ta pani zdobyła sporą popularność. Na szczęście już niektóre stany zezwalają na anonimowość wygrywających jeśli życzą sobie ją zachować.
  12. Jak sądzę, każdy powinien mieć zbudżetowane granie jeśli w ogóle gra. Eurojackpot mnie zupełnie nie interesuje - cena za 1 zakład jest w moim odczuciu zaporowa. Gram jedynie w lotto i to tylko kiedy pula wynosi min. 3 mln. Inaczej przyglądam się. No i nigdy nie gram na chybił- trafił.
  13. Historia gier liczbowych obfituje w wiele zadziwiających przypadków wielokrotnych wygranych tych samych ludzi. Na czele listy jest bez wątpienia Joan Ginther, która najpierw wygrała 5,4 mln USD w loterii Lotto Texas w 1993 r. a potem trafiła w 3 zdrapkach odpowiednio : 2 mln USD w 2006 r, 3 mln USD w 2008 i wreszcie 10 mln USD w 2010. O czym warto wiedzieć, Pani Ginther miała stopień doktora statystyki uzyskany na Uniwersytecie Stanford. W tym przypadku z pomocą przychodzi nam wiedza o tym, że pani Ginther nie zdawała się jedynie na ślepy los ale wiele zrobiła aby wygrać. Okazało się, że kupowała tysiące a może nawet dzesiątki tysięcy zdrapek znacznie zwiększając swoje szanse wygranej. Niewiele wiemy na temat Kanadyjczyka, który wygrał 3 razy główną wygraną w loterii na łączną sumę 19 mln USD, czy małżeństwa które trafiło 2 główne wygrane w odstępie 2 tygodni. Co wyróżnia dr Ginther to zaiste fakt serii tak dużych wygranych, Czy oznacza to, że można mówić o profesji zawodowego gracza gier losowych?
  14. Jakie kryteria stosujecie do wyboru preferowanej gry? Co ma największe znaczenie? Szansa trafienia, cena zakładu ? A może to kaprys prowadzący Was od jednej gry do innej w zależności np. od tego w której jest rozpalająca emocje kumulacja. Czytaj Eurojackpot. Czy tzw. przyzwoitośc organizatora loterii w ustalaniu np. cen i zasad gry ma znaczenie czy żadnego? Osobiście przyjąłem dosyć prostą zasadę obliczania, która pozwala mi ocenić która z gier legalnych w Polsce może mnie interesować. Zasada jest prosta opiera się na obliczeniu wysokości wygranej do szansy jej trafienia. W przypadku mini gdzie ta wartość jest ruchoma przyjąłem jako średnią 200,000 zł. Czyli dla mini 200.000/ 850.000 wynosi ok. 23%. Dla lotto to 2.000.000/ ok. 14.000.000 czyli 14,3%. Zatem przy braku kumulacji lepiej jest grać w mini niż w lotto. Kumulacja oczywiście zmienia już sytuację, np. przy puli 4.000.000 nasz nazwijmy to przelicznik pryzwoitości stawki wygranej wynosi 4.000.000/14.000.000 czyli 28,5%. Oczywiście to uproszczona kalkulacja nie uwzględniająca kosztu 1 zakładu. Jeśli policzymy w ten sposób np. Eurojackpot to będzie wyglądac apetycznie, ale trudno abstrahować od ceny 1 zakładu.
×